Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majonez. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majonez. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 grudnia 2016

Sałatka z czerwonej kapusty

Brakuje Wam pomysłu na surówkę do obiadu? A może zalega w waszej spiżarni kawałek czerwonej kapusty? Mamy coś dla Was! Pyszna, soczysta sałatka z czerwonej kapusty, która wspaniale uzupełni każdy obiad. Idealnie pasuje do zwykłego schabowego, jak i do gulaszu, pieczonej kaczki czy dziczyzny. W moim rodzinnym domu tę sałatkę lubi każdy, spróbujcie i Wy!

poniedziałek, 3 października 2016

Sałatka z mortadelą, jajkami i pomidorami


Na niektóre rzeczy nie mamy wpływu, na przykład na fakt, że mąż lubi czasami zjeść coś ultra niezdrowego, kalorycznego, co zawiera wyrób mięso-podobny (a raczej niepodobny). Z niektórymi rzeczami nie warto walczyć, lepiej schłodzić mu piwo, włączyć mecz i uraczyć taką oto sałatką.

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Spaghetti na zimno


Kiedy byłam mniejsza, to była moja ulubiona sałatka. Ostatnio przypomniałam sobie o niej i smakuje mi zupełnie jak za dawnych czasów ;) Duużo makaronu (który uwielbiam pod każdą postacią), kilka dodatków i lekko ostry sos - spróbujcie! :)

piątek, 1 lipca 2016

Pasta rybna - najlepsza na kanapki


Codzienne kanapki łatwo urozmaicić, wystarczy połączyć kilka składników i już mamy pyszne smarowidło, które odmieni zwykłą bułkę z masłem i szynką. Dziś proponujemy pastę rybną - klasyczną, najprostszą i dla wielu najsmaczniejszą. Przygotujcie makrelę, jajka, szczypiorek i majonez. Gotowi? Do dzieła!

środa, 4 maja 2016

Wege-burgery z boczniakami i pikantnym sosem


Warszawa (i nie tylko) oszalała na punkcie hamburgerów - na każdym rogu czai się burger-bar, w którym  możemy zjeść najróżniejsze odsłony tej "kanapki", która przeniosła się z popularnych fast foodów do restauracji i której przyrządzenie urosło do rangi sztuki, wydarzenia kulinarnego. Sama- już jakiś czas temu, pokusiłam się o wykonanie prawdziwego burgera w domu - przepis tutaj klik. Dziś natomiast nadszedł dzień na coś bardziej ekstrawaganckiego - wege-burger z pysznymi boczniakami. Zapraszam!

sobota, 20 czerwca 2015

Do smarowania


Dziś przepis na dwie pyszne pasty, które sprawdzą się zarówno na przyjęciach, jak i codziennych śniadaniach. Ja swoje podałam gościom z chlebkami chapati klik i naan klik, a resztki następnego dnia zjedliśmy ze zwykłą bułką – oba rozwiązania były bardzo smaczne!

niedziela, 14 września 2014

Śniadaniowo


Chyba każdy jadł kanapkę z domową pastą jajeczną ;) Dzisiaj przedstawię Wam trochę inny wariant – jajka się pojawią, ale w towarzystwie paluszków krabowych i awokado. Dobra propozycja na śniadanie, według Taty wprost wyśmienita :)

niedziela, 18 maja 2014

L'insalata con i tortellini





Uwielbiam makaron pod każdą postacią, mogę jeść go niemal codziennie, wszystko jedno, w jakiej postaci. Jeśli podzielacie moje upodobania, to zerknijcie na ten przepis na prostą sałatkę z tortellini. Jeśli nie podzielacie – też zobaczcie, może się przekonacie ;) Sałatka jest według pomysłu mojej Mamy :)

niedziela, 27 kwietnia 2014

Matura vs makaron ryżowy


 

Matura to zło. Nie mam czasu na nic: gotowanie, pisanie postów, robienie zdjęć. Mam czas wyłącznie na naukę i panikowanie, że nadal nic nie umiem (tego robię zdecydowanie więcej). Musicie mi wybaczyć, że tak zaniedbałam bloga, ale obiecuję, że ten stan nie będzie trwał już długo i za dwa tygodnie wszystko wróci do normy :) Tymczasem wrzucam przepis na błyskawiczną sałatkę z paluszkami krabowymi. Jest delikatna w smaku i prosta w wykonaniu, więc nie traćcie czasu i zerknijcie na listę składników :)

wtorek, 8 kwietnia 2014

Babka z majonezem


Babka z majonezem chodziła za mną od dawna. Wręcz prześladowała: gdzie się nie obejrzałam, ona czaiła się za każdym rogiem znajomego bloga czy gazety. W końcu zebrałam się w sobie i ją upiekłam. Po drodze dopadły mnie wątpliwości, bo majonez ma jednak dość wyrazisty smak, czy dobrze będzie się komponował z ciastem? Mało tego, popełniłam straszliwy błąd, próbując masy z cukru, żółtek i majonezu – równie paskudnego połączenia chyba nigdy nie próbowałam, na samo wspomnienie robi mi się niedobrze. Ale stwierdziłam, że przecież nie na próżno ubrudziłam miskę, mikser i pół kuchni (nienawidzę sprzątać, nie mówiąc już o zmywaniu) i doprowadzę moją skazaną na niepowodzenie misję. Z wisielczą miną włożyłam ciasto do piekarnika w nowiusieńkiej, właśnie zbezczeszczonej majonezowym ciastem formie i czekałam na wyrok. Ale czekało mnie miłe zaskoczenie: babka wyszła miękka, puszysta z lekko chrupiącą skórką, o delikatnym smaku, wcale nie trącącym majonezem. Naprawdę pyszna! :)